"Jesteśmy na wczasach": tekst, historia i analiza piosenki Młynarskiego

Bartek Adamczyk .

14 września 2026

Wojciech Młynarski śpiewa swoje piosenki. Na okładce płyty "Jesteśmy na wczasach" artysta w niebieskim swetrze na żółtym tle.

Piosenka „Jesteśmy na wczasach” Wojciecha Młynarskiego to nie tylko przebój sprzed lat, ale prawdziwy hymn polskiego wypoczynku, który na stałe wpisał się w naszą kulturę. Choć powstała w 1965 roku, jej lekki, a zarazem przenikliwy tekst, w połączeniu z chwytliwą melodią Janusza Senta, sprawia, że do dziś jest chętnie nucona i rozpoznawalna. To właśnie ta umiejętność uchwycenia ducha epoki, a jednocześnie opowiedzenia historii, która rezonuje z kolejnymi pokoleniami, czyni ją zjawiskiem wyjątkowym. Zagłębmy się w fenomen tego utworu, odkrywając jego historyczne tło, ukryte znaczenia i fascynujące kulisy powstania.

Zrozumieć fenomen „Jesteśmy na wczasach” Wojciecha Młynarskiego

  • Piosenka powstała w 1965 roku, z muzyką Janusza Senta
  • Satyryczny obraz kultury wypoczynku w PRL, zwłaszcza turnusów FWP
  • Centralne postacie (panna Krysia, muzyk) miały autentyczne pierwowzory w Karpaczu
  • Krytykuje "nieszlachetny sposób zabawy" polskiego społeczeństwa
  • Szybko stała się przebojem i symbolem minionej epoki

Wojciech Młynarski śpiewał

Dlaczego „Jesteśmy na wczasach” to nieśmiertelny hymn polskiego wypoczynku

Wspominając polskie przeboje, które przetrwały próbę czasu, „Jesteśmy na wczasach” zajmuje szczególne miejsce. To utwór, który stał się niemalże symbolem epoki PRL-u, a jego refren zna chyba każdy. Ale dlaczego ta piosenka, opowiadająca o z pozoru zwyczajnych wakacjach, wciąż budzi tyle emocji i jest tak chętnie śpiewana? Myślę, że kluczem jest tu połączenie nostalgii za minionymi czasami z uniwersalnym opisem ludzkich zachowań i pragnień, które nie zmieniają się wraz z upływem lat. To właśnie ta trafność obserwacji i umiejętność uchwycenia esencji polskiego wypoczynku sprawiły, że piosenka stała się czymś więcej niż tylko przebojem stała się częścią naszej zbiorowej pamięci.

Krótka podróż w czasie: Czym były „wczasy” w PRL-u?

Aby w pełni zrozumieć „Jesteśmy na wczasach”, musimy cofnąć się do realiów Polski Ludowej. Wczasy w tamtych czasach to było coś więcej niż tylko odpoczynek. To był często jedyny sposób na wyrwanie się z codzienności, na zobaczenie kawałka innego świata, nawet jeśli był to tylko pobliski kurort czy ośrodek Funduszu Wczasów Pracowniczych (FWP). Turnusy były zorganizowane, często pełne sztywnych harmonogramów, ale też stanowiły okazję do nawiązywania nowych znajomości, flirtów i oderwania się od trosk. Charakterystyczne były wieczorki taneczne, ogniska, wycieczki i wszechobecna atmosfera wspólnoty, która czasami przeradzała się w nieco kiczowate, ale dla wielu radosne widowisko. To właśnie ten specyficzny klimat, pełen zarówno uroku, jak i pewnej sztuczności, Młynarski mistrzowsko uchwycił w swoim tekście.

Wojciech Młynarski – mistrz obserwacji i satyrycznego komentarza

Wojciech Młynarski był mistrzem słowa, który potrafił z niezwykłą precyzją i humorem opisywać otaczającą go rzeczywistość. Jego teksty to nie tylko zabawne historyjki, ale często głęboko trafne komentarze społeczne, podane w lekkiej, przystępnej formie. Potrafił dostrzec absurdy codzienności, wyśmiać społeczne przywary i jednocześnie wzbudzić nostalgię. W przypadku „Jesteśmy na wczasach” jego talent do obserwacji objawił się w pełni. Z pozoru niewinna opowieść o wakacjach stała się pretekstem do subtelnej, ale celnej krytyki pewnych zachowań i postaw. Jego styl, łączący poetycką wrażliwość z ostrym jak brzytwa dowcipem, sprawił, że piosenka zyskała drugie dno, które doceniamy tym bardziej, im lepiej znamy kontekst historyczny i społeczny tamtych lat.

Oto pełny i poprawny tekst ponadczasowego szlagieru „Jesteśmy na wczasach”

Przed Państwem serce tego artykułu pełny tekst piosenki „Jesteśmy na wczasach”. To właśnie te słowa, w połączeniu z melodią, stworzyły legendę. Pozwalają nam one przenieść się w czasie i poczuć atmosferę tamtych lat, a jednocześnie zastanowić się nad uniwersalnymi aspektami ludzkich relacji i pragnień. To nie tylko piosenka, to kawałek historii polskiej kultury, zapisany w rytmie i rymie.

Przeczytaj również: Małomiasteczkowy chwyty na gitarę - proste akordy dla początkujących

Zwrotka 1: Przyjazd do uzdrowiska i obserwacje zza stolika

Jesteśmy na wczasach, na wczasach, na wczasach,
Na wczasach, na wczasach, na wczasach,
Wczasy, wczasy, wczasy, wczasy,
Na wczasach, na wczasach, na wczasach.

Siedzimy przy stoliku i popijamy
Winko, winko, winko, winko,
I śpiewamy, i śpiewamy,
I śpiewamy, i śpiewamy.

Bo gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy słońce,
Gdy słońce, gdy sło

Źródło:

[1]

https://www.rp.pl/kultura/art10577711-adam-nowak-o-czym-bylo-jestesmy-na-wczasach

[2]

https://trojka.polskieradio.pl/artykul/1740326,niezwykla-historia-piosenki-jestesmy-na-wczasach

[3]

https://radiopogoda.pl/jestesmy-na-wczasach-wojciecha-mlynarskiego

FAQ - Najczęstsze pytania

To satyryczny obraz kultury wypoczynku w PRL-u, zwłaszcza turnusów Funduszu Wczasów Pracowniczych (FWP). Tekst łączy lekkość wakacji z krytyką obyczajów tamtej epoki.
Tekst: Wojciech Młynarski; muzyka: Janusz Sent; powstała w 1965 roku w Karpaczu.
Pierwowzorami byli Krystyna Trylańska (przewodniczka górska) i Waldemar Pawluszek (kaowiec, basista); kaowcy to instruktorzy kulturo-oświatowi organizujący turnusy i wieczorki.
Bo łączy uniwersalne wakacyjne emocje z satyrą PRL-u. Lekki ton skrywa ostrą obserwację rzeczywistości; bywa cytowana w cabaretach, filmach i programach.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

wojciech młynarski jesteśmy na wczasach tekst jesteśmy na wczasach tekst tekst piosenki jesteśmy na wczasach młynarskiego analiza piosenki jesteśmy na wczasach
Autor Bartek Adamczyk
Bartek Adamczyk
Nazywam się Bartek Adamczyk i od 10 lat związany jestem z muzyką, w szczególności z gitarami. Moja przygoda z tym instrumentem zaczęła się w młodym wieku, kiedy to zafascynowałem się dźwiękami, jakie można wydobyć z gitary. Od tamtej pory nieprzerwanie zgłębiam tajniki gry, techniki oraz różnorodne style muzyczne, co pozwala mi na dzielenie się wiedzą z innymi. Piszę o różnych aspektach gitary, od technik gry po recenzje sprzętu, zawsze starając się dostarczać rzetelne i zrozumiałe informacje. W mojej pracy kładę duży nacisk na dokładne sprawdzanie źródeł oraz porównywanie informacji, aby zapewnić czytelnikom aktualne i wartościowe treści. Moim celem jest uprościć skomplikowane zagadnienia i pomóc innym w odkrywaniu pasji do muzyki.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz